Wakacje kredytowe – ulga w trudnej sytuacji

Zaciągając kredyt na wiele długich lat, nie możemy przewidzieć, co wydarzy się w naszym życiu w trakcie okresu spłaty. Bywają różne sytuacje losowe, w których osoba spłacająca wieloletni kredyt straci pracę lub ciężko zachoruje i nie może lub nie jest w stanie spłacać rat kredytu. Zdarza się też tak, że przychodzi w życiu taki moment, że po prostu chcemy odpocząć od spłacania takich rat, a pieniądze chcemy przeznaczyć na inny cel lub po prostu chcemy zreperować nasz domowy budżet.


W związku z takimi sytuacjami wiele banków oferuje tak zwane wakacje kredytowe lub odroczenie terminu spłaty zobowiązań. Jest to świetnie rozwiązanie dla właśnie takich osób, które są już sfrustrowane spłacaniem rat, w szczególności, że sporą ich część stanowią odsetki, które jak wiadomo są wynagrodzeniem banku za pożyczone nam pieniądze.

Jeśli akurat jesteśmy w trudnej sytuacji finansowej, np. w wyniku utraty pracy, możemy pójść na porozumienie z bankiem i zawnioskować o przerwę w spłacaniu rat. Banki dość często przychylają się do takich wniosków. Oczywiście, jeżeli są one odpowiednio uzasadnione.

Bankom nie chodzi o to, żeby gnębić swoich klientów, jak wielu osobom się wydaje. Bank chętnie idzie nam na rękę, ponieważ decydując się na przerwę w spłacaniu kredytu wyrażamy chęć dalszej spłaty po ich upływie. Jest to dogodne rozwiązanie dla pożyczającego, ponieważ jeśli zgody na takie wakacje by nie wyraził, musiałby liczyć się z tym, że kredytobiorca zaprzestanie płacenia rat, z czym wiązałyby się dalsze nieprzyjemne kroki, jak np. wnoszenie sprawy do sądu bądź egzekwowanie niespłaconej kwoty przez komornika. A to natomiast wiąże się z kosztami oraz czasem. Wakacje kredytowe trwają zazwyczaj przez rok, a jeśli klient zaprzestałby spłaty kredytu, to czas oczekiwania na zwrot pieniędzy znacznie by się wydłużył. A jak wiadomo – czas to pieniądz!