Kupujemy mieszkanie – od czego zacząć?

Starsi czytelnicy pamiętają zapewne, że w okresie socjalizmu otrzymanie własnego mieszkania w bloku z wielkiej płyty było prawdziwym świętem. Trzeba było wcześniej zapisać się do kolejki i odczekać nierzadko kilkanaście lat. Obecnie zakup mieszkania wydaje się znacznie łatwiejszym zadaniem. Czy aby na pewno? 

Niestety ta łatwość jest tylko pozorna, bo pomimo tego, że mieszkania dostępne są praktycznie od ręki to jednak ich zakup jest dla potencjalnego nabywcy bardzo dużym wyzwaniem.

Oczywiście największym problemem jest zazwyczaj brak odpowiednio zasobnego portfela. Jednak zanim zorientujemy się w jego zasobności to musimy podjąć wiele innych ważnych decyzji. Najważniejszą jest chyba decyzja o tym, czy decydujemy się kupno mieszkanie od dewelopera, czy też będziemy szukać mieszkania z rynku wtórnego. Może się wydawać, że mieszkania na rynku wtórnym powinny być tańsze od tych nowych ze względu chociażby na ich zużycie i stan, jednak w grę wchodzi tutaj często lokalizacja. Takie używane mieszkanie możemy znaleźć w rozwiniętych i łatwo dostępnych pod względem komunikacyjnym dzielnicach, które mają rozbudowaną infrastrukturę. Natomiast kupując mieszkanie z rynku pierwotnego najczęściej decydujemy się na życie na obrzeżach aglomeracji. Godzimy się wtedy często na niewygodne dojazdy do miejsca pracy czy też do szkoły ponosząc często dosyć wysokie koszty benzyny czy też biletów.

Dopiero po wyborze pomiędzy rynkiem pierwotnym a wtórnym stajemy przed dylematem jak sfinansować nasz nowy zakup. Najczęściej odbywa się to w drodze kredytu. Jednak kredyt hipoteczny będzie dużym obciążeniem dla naszego budżetu, więc taka decyzja o jego wzięciu też powinna zapaść odpowiedzialnie. Warto do tematu podejść jak najbardziej poważnie, gdyż taka decyzja o kredycie będzie miała wpływ na następne kilkanaście lat naszego życia.